This week I was having too much fun (and spent too much time) playing Dark Souls and didn't really get into painting, so I dug up and photographed another little guy from last year’s Miniature of the Month program. My grim rendition of an Eldar Fire Dragon looks like this.
Za dobrze w tym tygodniu grało mi się w grę i do malowania trudno było się zabrać, więc wykopałem i obfotografowałem następnego ludka z zeszłorocznych figurek miesiąca. Eldarowy Fire Dragon na mroczno wygląda tak.
.jpg)
.jpg)
Chyba jeszcze nie widziałem tak grimdarkowego Eldara, ale co tu dużo pisać - wyszło mu na dobre!
OdpowiedzUsuńKurde, gdyby zamiast Fire Dragona dali wtedy coś do Drukharich, byłby mroczny mroczny Eldar :D
UsuńBardzo dobry, szczególnie wobec tych wszystkich candy/cukierkowych, których w necie pełno.
OdpowiedzUsuńW gruncie rzeczy nie rozumiem, jak malowanie w oficjalnym, czyściutkim stylu GW ma się do twierdzenia, że „in the grim darkness of the far future there is only war (...), only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods”. W systemie, z którego jednozdaniowego opisu wziął się grimdark, nie powinno się w mojej ocenie szafować cukierkami. No ale, jak tam komu wygodnie :D
UsuńTak czy siak - cieszę się, że przypadł do gustu :)
ale mroczny, to skoro maziasz 40k to może coś do Infinity byś pomaział ;P ?
OdpowiedzUsuńMalowałem czterdziestkę, póki działał w warhammerach system rezerwacji kolejnej figurki miesiąca w zamian za pomalowanie bieżącej. Korpocentrala zakazała, więc teraz chadzam tylko jak mam czas i akurat jest coś fajnego do fantasy :P
Usuń