Też ładnie. Połączenie poczciwej, starodawnej monopozy ze współczesnym stylem rzeźby, nieskażonej jednak stawianiem figurek na teleskopowych wysięgnikach mocy.
Miałem poczucie miłej oldschoolowości, ale skojarzenie z monopozami nie przyszło mi do głowy. Tymczasem wielce jest trafne i to chyba stąd moje wrażenie przyjemnej znajomości tematu.
Czyli to jest ten osławiony Dwazek?
OdpowiedzUsuńTeż ładnie. Połączenie poczciwej, starodawnej monopozy ze współczesnym stylem rzeźby, nieskażonej jednak stawianiem figurek na teleskopowych wysięgnikach mocy.
Tak by wychodziło!
UsuńMiałem poczucie miłej oldschoolowości, ale skojarzenie z monopozami nie przyszło mi do głowy. Tymczasem wielce jest trafne i to chyba stąd moje wrażenie przyjemnej znajomości tematu.