I got back to my model of Warhammer Quest: Cursed City’s Radukar the Wolf to give him a hair makeover using the Q-Tip cotton hair technique. I think it helped him look less like Rasputin :P Check it out for yourself in the last picture or under the link above! :)
Skorzystałem ze stworzonej przez Koyotha okazji, Figurkowego Karnawału Blogowego pt. „Powrót”, żeby powrócić do Radukara z Cursed City oraz techniki robienia włosów z bawełenki patyczków do uszu - tak, żeby po zmianie przestał wyglądać jak Rasputin :D Wydaje mi się, że kuracja została zakończona sukcesem. Model „przed” i „po” można porównać na ostatnim zdjęciu. Można też rzucić okiem na starą wersję (link wyżej, w angielskiej wersji tekstu).
.jpg)
.jpg)

Dalej wygląda jak Rasputin. Tylko taki co u fryzjera nie był :)
OdpowiedzUsuńMiło patrzeć na inny grimdarkowy kolor niż czarny i szary.
Mam wrażenie, że Rasputin-Rasputin łączył wcale przyzwoity zaczes z dziką brodą :P Po tutejszych zmianach jest w gruncie rzeczy na odwrót ;)
UsuńCiekawy patent na te kudły. No i udany powrót:)
OdpowiedzUsuńPatent przydatny szczególnie, jeśli włosy twórcom wyszły chunky albo ludek jest łysy i trzeba mu przydać włochatego charakteru.
UsuńHehe, Rasputin! 🤭 Prawdziwy z Ciebie figurkowy barber - widać coraz większą wprawę w operowaniu tym sztucznym pseudowłosiem.
OdpowiedzUsuńTak czy siak, dobrze wyszedł! Przyznam, że najbardziej mnie urzekła kolorystyka wilczego futra.
Chyba rzeczywiście z figurki na figurkę barberowanie wychodzi lepiej :) Z wilczym futrem jakąś wielką inwencją się nie wykazałem - ot, odwzorowałem po mojemu to, co zamierzyli na box arcie. Dzięki za komentarz!
UsuńZdecydowany glow up, świetnie wyszedł! 🤩
OdpowiedzUsuńBiedaczek przechodzi niekończące się pasmo glow-upów :P Najpierw - z dobrymi intencjami - zrobiłem mu z green stuffu czuprynkę zamiast futrzanej czapy (i wyszło jak wyszło). Teraz, przy okazji „Powrotu”, wyrżnąłem, co wcześniej wyrzeźbiłem, dokleiłem glacę i - bogatszy o nową technikę i minibarberskie doświadczenie - zrobiłem bieżący zaczes :D
UsuńŚwietna realizacja!
OdpowiedzUsuńSerdeczne dzięki! :)
UsuńWłosy z bawełnianych patyczków zawsze u mnie budzą mieszane odczucia ale na tym modelu zrobiły dobrą robotę - dobry upgrade :)
OdpowiedzUsuńCiekawe, co waćpan powiadasz! Mnie się zazwyczaj podobają: w mojej ocenie przydają charakteru ludkom i w wielu przypadkach pasują pod względem skali lepiej niż lepione zgrubnie i pasmowo fryzurki :) Dzięki!
Usuń