sobota, 30 stycznia 2016

FKB XVII: Nazgob, Great Orc Shaman

Zaproponowany przez Maniexa temat XVII Figurkowego Karnawału Blogowego to: "Celebrities!" Trudno o lepszą okazję, by odkurzyć Nazgoba, wielkiego szamana orków - egzemplarz znany i lubiany zarówno jako figurka, jak i postać z uniwersum Starego Świata.

Autorem modelu jest Brian Nelson - projektant, który swoimi wyczynami w Games Workshop zasłużył sobie na biograficzny artykuł w jednym z White Dwarfów. Zasłynął jako człowiek, który zmienił oblicze zielonoskórych. Śmieszne, zielone ludki przekształcił w dzikich zakapiorów o wielkich szczenach i szerokich barach, jakimi do dziś są warhammerowe (i czterdziestkowe) orki. Jednym z najbardziej wyrazistych symboli tej estetycznej rewolucji jest Nazgob, the Great Orc Shaman. Dlatego też został wpisany na "listę najlepszych figurek świata" - "Citadel Hall of Fame"*.

Nazgob ma jednak swój wkład nie tylko w historię figurkowej sztuki, ale także w losy Starego Świata. W jednym z fabularnych suplementów do 5 edycji WHFB - kampanii "Idol of Gork"- pełnił rolę doradcy Uzguza, wodza plemienia Swędzących Strópuf.

Żłopiąc pewnego razu grzybowy wywar z Dregiem, szamanem Żelaznych Szponów, Nazgob ulega namowom, by wraz ze Strópami dołączyć do armii Grotfanga i ruszyć na wojnę o skarby Rutgerbergu. Niestety - czy to ze względu na moc napoju, czy przez różnicę dialektów - czarodzieje się nie dogadują. Każdy z klanów czeka na drugi pod inną Trolową Skałką. Tym samym, siły Imperium - zamiast stawić czoła potędze Waaagh! połączonych plemion - mogą podjąć walkę z częścią sił zielonoskórych. Choć rezultat tej potyczki zależy w kampanii "Idol of Gork" od graczy - jedno jest pewne: Nazgob może mieć istotny wpływ na losy bitwy. Według niektórych podań, dzierży niezwykłą broń - Kościany Kostur Kalotha. Kto zbliży się do maga wbrew jego woli, słyszy straszny szelest klątw przedwiecznej mowy. I choć niewielu rozumie ich znaczenie, dla wielu stają się ostatnim, co słyszą przed śmiercią.




W zapiskach o końcu Starego Świata można znaleźć wskazówki co do dalszego losu Nazgoba. Po śmierci Grotfanga, z którym koniec końców udało im się sprzymierzyć, wraz z Uzguzem dołączają do Grimgora Ironhide'a. Wódz, który zabił przywódcę Żelaznych Szponów w pojedynku, podbił niemal całe wschodnie rubieże Starego Świata i uchodzi za wcielenie Gorka, wiedzie ich do bitwy przeciw zjednoczonym siłom chaosu. Nazgob ginie pod Czarną Fortecą z rąk Drazoatha, wielkiego proroka krasnoludów chaosu.

*za pomoc w researchu dziękuję Koyothowi z Shadow Grey.

czwartek, 28 stycznia 2016

Slycit, Black Skaven

Slycit, drugi Black Skaven z Shaded Demise, ma dużo bardziej złowieszczy pysk niż poczciwy Dietzzit. Figurce patrzyło z oczu tak źle, że - jak rzadko - postanowiłem upaprać ostrze halabardy krwią świeżo zasieczonego przeciwnika ;)

Slycit, the second Black Skaven of Shaded Demise, has much more sinister muzzle than rather decently looking Dietzzit. He seemed so malicious, I've decided to cover a blade of his halberd with blood of freshly slain enemy - and I usually don't tend to make that ;)





czwartek, 21 stycznia 2016

Dietzzit, Black Skaven

Cytując podręcznik do Mordheim, Czarni Skaveni to najpotężniejsi wojownicy klanu Eshin - mordercy o czarnym futrze, specjalizujący się w sztukach walki i zabijaniu człeczyn na ulicach Mordheim. Żeby zwiększyć ich szanse na sukces w tym zakresie, zawsze daję im halabardy, zwiększając siłę do piątki :) Oto Dietzzit, pierwszy z dwóch wyposażonych w tę broń bohaterów bandy Shaded Demise.

Quoting Mordheim Rulebook, Black Skaven are the most powerful fighters of Clan Eshin: black-furred killers trained in the martial arts of their clan. In Mordheim they excel at ambushing and assassinating man-things. To help them do that, I usually equip them with halberds, enhancing their strength to value of five.  Here comes Dietzzit, the first of halberd-wielding heroes of Shaded Demise warband.




sobota, 16 stycznia 2016

Verminkin - pierwsza trójka

Jedną z przyczyn, dla których od Battle'a zawsze bardziej pociągały mnie skirmishe, jest fakt, że po trzech ludkach z oddziału potrzebuję jakiejś odmiany ;) Wrzucam więc fotkę zbiorową pierwszej trójki Verminkinów (1, 2, 3) i zapowiadam krótką przerwę na inne szczuroludzkie rarytasy.

One of the reasons for which I've always preferred skirmishes to WHFB is the fact, that after painting three minis from a one unit I need a change ;) That said, I present a group photos of first three of the Verminkin (1, 2, 3) and take a little break from this formation.







czwartek, 14 stycznia 2016

Verminkin #3

A trzeci z Verminkinów wygląda tak:

And the third of the Verminkin looks like that:




Gdyby ktoś zapomniał lub przeoczył, pierwsi dwaj wyglądają: tak i tak ;)

In case somebody forgot or haven't seen how the first two look like, the first one is here, and the second one - here ;)

czwartek, 7 stycznia 2016

Verminkin #2

Do pary pierwszemu z Verminkinów, dorzucam drugiego :) Tak, jak w poprzednim przypadku, rolę odgrywa klasyczny Rynsztokowiec.

Here's the second Verminkin to accompany the one previously presented :) As seen before, the role is played by a classic Gutter Runner model.