czwartek, 5 grudnia 2019

The Grymwatch's Gristlewel, Greatsword

Gristlewel is a ghoul full of contradictions. Despite he is a Greatsword by name, the original mini attacks with a Great Club. And although I understand it in the context of Flesh-Eater Courts lore, I somehow felt sorry for him. I wanted his equipment to reflect the way Gristlewel sees himself slightly more. So, as “the duke’s devoted comrade and honorable champion” he got a sword and a helmet.

Gristlewel to ghoul pełen sprzeczności. Choć z imienia jest miecznikiem, figurka w oryginale wali pałą. I choć w kontekście opowieści o Kanibalistycznych Dworach rozumiem zamysł twórców, to jakoś było mi go żal. Chciałem, żeby uzbrojenie w nieco większym stopniu oddawało sposób, w jaki sam siebie widzi Gristlewel. Dostał więc miecz i hełm na miarę "oddanego towarzysza i obrońcy honoru Diuka".




A keen observer will recognize him as a model from a ghoul skin tutorial. It is also possible that knowledgeable readers have seen that oxidized bronze somewhere. If Borgnine’s undead came to your mind, you’re on a right track! I tested the Colleague’s patina/verdigris tutorial on the mini.

Wnikliwy obserwator rozpozna w nim modela pozującego w tutoriala o skórze ghouli. Bywali w świecie czytelnicy mogą natomiast kojarzyć skądś oksydowany brąz. Jeśli przyszli komuś do głowy nieumarli Pana Borgnine'a, to słusznie. Na Gristlewelu testowałem patynowy samouczek Szanownego Kolegi. Grynszpan, co nie?

10 komentarzy:

  1. Patyna MISTRZOSTWO!

    Zresztą cały model świetnie się prezentuje, czyli podsumowując #dozmycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, choć zasługa moja tylko częściowo. (polecam borgnine'owego tutka! - linka w poście i poniżej)

      Jak #dozmycia, idę po mydełko! ;)

      https://borgninespainting.blogspot.com/2017/10/verdigris-painting-tutorial.html

      Usuń
    2. Poradnik znam, ale malować też trzeba umieć.

      Usuń
    3. No to teraz już całkiem dziękuję :)

      Usuń
  2. Super scyzoryk. Podoba mi się efekt śniedzi oraz fajnie "rozchlapałeś" krew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba te elementy dostarczyły mi mnóstwa radości: śniedź - bo efekt po każdym z etapów był dość niespodziewany, a krew - bo chlapanie z pędzla jest super :D Dzięki!

      Usuń
  3. Ależ mnie cieszy ujrzenie dowodu, że ktoś rzeczywiście skorzystał z mojego tutka ;) Super, że się przydał i jeszcze bardziej super, że tak dobrze wyszło! Pasuje jak ulał do tych nowych ghuli!

    Poza tym strasznie podoba mi się konwersja - takie wyobrażenie tej frakcji dużo bardziej do mnie przemawia. Trochę mieczy i zbroi z pewnością bardziej sprzedawało by ten pomysł niż doklejanie nowego backstory do starych ghuli - i tak jak tutaj mogło by to właśnie wyglądać! Zmarnowany potencjał ze strony GW ;)

    Nie podobała mi się ta drużyna, ale ten pan tutaj przekonuje mnie by jednak się jeszcze nad nią zastanowić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie jeszcze repeta na szefie - z miejscowymi "złoceniami" zalecanymi dla wypasiarzy. Kolejne modele wpisują się też w to podejście do "bretońskości" ghouli, więc polecam się w najbliższych tygodniach :)

      A co do GW i backstory - podoba mi się, że jest tak nośne i zachęca do konwersji. Cieszą też takie mrugnięcia okiem jak lilijki i Graal w Endless Spellach FEC. Może to i lepiej, że nie robią fabrycznie creepy-ghoulo-dworzan. Tyle dobrego, co widziałem pokonwertowanego na ten temat w Internetach, nie zespawnowało się chyba przy okazji niczego innego.

      Dzięki za tutka. Sam bym tego tak nie wymyślił!

      Usuń
  4. Awesome! I was just thinking about doing something similar last night, thanks for the inspiration!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My pleasure! Good luck on your ghouls, Andrew :)
      Thanks for the comment.

      Usuń