A while back, I converted 4/5 of the Underworlds Brethren of the Bolt squad into Mordheim Zealots and a Warrior Priest. The leader was left to deal with. The original model consisted of one figure sitting on the shoulders of another, which seemed a bit ridiculous to me. It sat in my “pile of shame” for a while, until I finally rolled up my sleeves, replaced the lower figure with stilts from WarCry the Unmade, added a bandage-wrapped body inside the robes, and - just like with the others - chipped away most of the obsolete shit. The result looks like this.
Jakiś czas temu przemieliłem 4/5 underworldsowej ekipy Brethren of the Bolt na mordheimowych Zealotów i Warrior Priesta. Do zagospodarowania został szef, którego model w oryginale polegał na tym, że jeden panopek siedzał na barkach drugiego (można rzucić okiem w Lexicanum). Wydawało mi się to nieco idiotyczne. Poleżał przez czas jakiś na kupce wstydu, aż wreszcie zakasałem rękawy, zastąpiłem spodniego ludka szczudłami z warcry'owych the Unmade, dorobiłem wewnątrz szat okutane bandażami ciałko i - tak jak u pozostałych - wyrżnąłem zbędny szpej. Efekt prezentuje się następująco. Jako że ludzik ma w mojej ocenie nieco kapłański vibe, a hełm ma w sobie coś mandalorianowatego, zakładam, że model nada się na FKB. Czerwcowy, zaproponowany przez Maniexa temat brzmi bowiem: „Tak każe obyczaj”.
ej, nawet nie wiedzialem ze taka banda byla, calkiem niezla :-)
OdpowiedzUsuńNie była stand-alonem (a częścią boxa Wintermaw), więc trudniej dostępna i mniej hype'owana jako odrębny produkt. Zamysł fajny (wyznawcy Sigmara chcący dostać piorunem) i nawet niezłe modele, ale dla mnie ta infrastruktura galwaniczna to było trochę too much. Miło się ich obrzynało i mieliło :D
UsuńŚwietna realizacja. Model wygląda obłędnie! Z ochotą zobaczył bym taki unikat podczas gry w Space Weirdos.
OdpowiedzUsuńJestem zaskoczony aż tak entuzjastyczną reakcją, ale zgadzam się, że model jest dość dziwny i cieszę się, że się podoba :)
UsuńDziwak, jakich mało, ale obiektywnie konwersja i malowanie na najwyższym poziomie 👌.
OdpowiedzUsuńPrzeprowadzone przez Ciebie zabiegi bardzo dobrze mu zrobiły. Swoją drogą, reszta ekipy wygląda jak jakieś zbiegłe z azylium dziwaki z kroplówkami z łańcuchów.
Przyznam, że najsampierw, sądząc po samym zdjęciu, już myślalem, że to jakiś projekt do "Trench Crusade".
Dzięki za rozbudowany komentarz i pochwały :)
UsuńMaskę, szatę i brodę w ogony komety uważam za udane elementy oryginalnego modelu. Bez galwanicznej infrastruktury i paroba do noszenia na barana wydaje mi się wystarczająco dziwny, ale mniej obciachowy :D
A jako pokiereszowany fanatyk odnalazłby się pewnie i w zaatakowanej przez demony Jerozolimie początków XX wieku ;)