Gristlewel is a ghoul full of contradictions. Despite he is a Greatsword by name, the original mini attacks with a Great Club. And although I understand it in the context of Flesh-Eater Courts lore, I somehow felt sorry for him. I wanted his equipment to reflect the way Gristlewel sees himself slightly more. So, as “the duke’s devoted comrade and honorable champion” he got a sword and a helmet.
Gristlewel to ghoul pełen sprzeczności. Choć z imienia jest miecznikiem, figurka w oryginale wali pałą. I choć w kontekście opowieści o Kanibalistycznych Dworach rozumiem zamysł twórców, to jakoś było mi go żal. Chciałem, żeby uzbrojenie w nieco większym stopniu oddawało sposób, w jaki sam siebie widzi Gristlewel. Dostał więc miecz i hełm na miarę "oddanego towarzysza i obrońcy honoru Diuka".
Wnikliwy obserwator rozpozna w nim modela pozującego w tutoriala o skórze ghouli. Bywali w świecie czytelnicy mogą natomiast kojarzyć skądś oksydowany brąz. Jeśli przyszli komuś do głowy nieumarli Pana Borgnine'a, to słusznie. Na Gristlewelu testowałem patynowy samouczek Szanownego Kolegi. Grynszpan, co nie?